Czat Poczta Onet.pl 
  To jest wojna!

...ciąg dalszy

MAŁGORZATA REMISIEWICZ, KRZYSZTOF ORŁOWSKI 2003-11-12


A najczęściej jakie?

Nagle okazuje się, że ona nie potrafi gotować (śmiech), albo on dochodzi do wniosku, że rzeczywistość okazała się inna, niż myślał. Pragnie zmian, z upływem czasu większych i większych. Udane współżycie dociera się w praktyce, wymaga nieustannych negocjacji i umiejętności politycznych. Krytyczne dla kariery CIO są pierwsze miesiące.

W rozmowie z prezesem musi postawić sprawę jasno: jeśli chcesz, bym zrobił to, co ustaliliśmy, pozwól mi to zrobić. Jeśli nie - do widzenia. CIO zawsze musi być gotowy odejść.

Może problem leży w tym, że często pozycja CIO nie jest dość mocna?

To jest też tak jak w małżeństwie: jeśli żona nie potrafi powiedzieć mężowi "idź do diabła", zawsze będzie poniżana. Liczy się wolność. A wolność to możliwość powiedzenia innym "idź do diabła".

Czy CIO powinien być angażowany w strategiczne zarządzanie?

Oczywiście! Ale musi sobie na to zapracować. Nikt go do tego nie zaprosi. Strategię z reguły ustala politbiuro, grupa starych pryków, którzy świetnie się znają i dobrze czują się tylko we własnym towarzystwie.

Jak walczyć o tę pozycję?

Z politbiurem się nie walczy. W otwartej kłótni zawsze stoisz na straconej pozycji. Musisz sobie zasłużyć na ich zaufanie, pokazać, że potrafisz zrobić to, czego oni nie umieją. Bo stare pryki zdają sobie sprawę ze swojej niekompetencji. Wiedzą też, że potrzebują Gorbaczowa, który by przyjechał i zrobił porządek... Dlatego musisz im dostarczyć konkret, namacalny rezultat twoich wysiłków. Musisz być dla nich osobą, której pomysł przełoży się na duże pieniądze.

Stare pryki? Skąd taki pesymizm w ocenie kompetencji zarządów?

Nie, to nie pesymizm. Mówię, że wiele korporacji potrzebuje na gwałt reform. Gdyby tak nie było, nie szukałyby nowego CIO. Kto zatrudnia CIO z ulicy? Firma, która ma problemy.

Wróćmy do konfliktu pomiędzy CIO i dyrektorem finansowym. To nieunikniony konflikt?

Tak, dyrektor finansowy zawsze chce kontrolować informację. I czuje, że coś wymyka mu się z rąk, bo dziś informacja to znacznie więcej niż cyferki, tabelki i raporty, nad którymi on trzyma pieczę. Cyferki są spuścizną starych teorii, które szacowały firmę na podstawie jej majątku trwałego i kapitału finansowego. CIO jest częścią gospodarki opartej na kapitale wiedzy. A między kapitałem wiedzy i kapitałem finansowym jest fundamentalny i nieuchronny konflikt.

Który jest ważniejszy?

Kapitał wiedzy, ale to dyrektor finansowy pilnuje ksiąg...

Ale przecież mają też wspólne cele, np. poprawa efektywności.

Tak, tu rzeczywiście jest szansa na sojusz. Pracowałem kiedyś dla dyrektora finansowego, który mnie uwielbiał, bo wiedział, że potrzebuje pomocy, którą technologia mogła mu dać. Ale był i taki, z którym nieustannie darliśmy koty.




Forum Lema podyskutuj o tym artykule 

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy


Copyright 1996 - 2004 Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » Polityka dotycząca cookiedo góry 
copyright tekst i zdjęcia Businessman Magazine