Czat Poczta Onet.pl 
  To jest wojna!

...ciąg dalszy

MAŁGORZATA REMISIEWICZ, KRZYSZTOF ORŁOWSKI 2003-11-12


I jak pan sobie z nim poradził?

W krytycznym momencie przestałem działać. Uznałem, że z dyrektorem finansowym nie ma co walczyć. Niech on robi swoje, a ja swoje. Nigdy nie podejmuj z góry przegranej bitwy. Osiągnąłem swój cel, bo miałem za sobą prezesa firmy. On zadecydował, że budżet IT zostanie podzielony - ja kontrolowałem budżet operacyjny (2,2 mld USD), dyrektor finansowy - pięciokrotnie mniejszy budżet IT swojego działu.

Każdy dziś mówi o redukcji kosztów. Czy powinniśmy jej szukać także w obszarze IT?

Zdecydowanie! Musisz redukować koszty IT, inaczej przegrasz. Redukcja kosztów jest jednym z pierwszych testów, jakie czekają w firmie na nowego CIO.

Nicholas Carr, redaktor naczelny "Harvard Business Review", w głośnym ostatnio artykule postawił tezę, że IT nie ma znaczenia, że powinniśmy nań wydawać mniej? Zgadza się pan z nim?

Tylko z jedną, oczywistą częścią jego twierdzenia - powinniśmy wydawać mniej, bo komputery i rozwiązania codziennie tanieją. Ale ciąć musimy po to, by... móc wydać poczynione oszczędności. Jeśli chcesz być wiarygodny, musisz co roku udowadniać, że potrafisz ściąć wydatki na IT o minimum 7%. Zyskawszy zaufanie, możesz pójść do zarządu i powiedzieć: zobaczcie, jestem dobrym chłopcem. Zamiast prosić o 27 milionów dolarów, chcę tylko 20. Ale generalnie - im więcej wydajesz na IT, tym lepiej. Pod warunkiem, że potrafisz to uzasadniać.

Często powtarza pan w swoich prezentacjach, że biznes to wojna, a informacja to najlepszy oręż.

Dziś jeszcze tego tak wyraźnie nie widać, ale XXI wiek będzie stał pod znakiem wojny na informacje. W handlu wojna ta zaczęła się jakieś 20 lat temu. Jednym z najlepszych przykładów zwycięzcy w tej batalii jest Singapur, który niemal zmonopolizował obsługę transportu w rejonie Pacyfiku. Port łączy się ze statkiem, który jeszcze jest w morzu. Przygotowuje papiery celne, bankowe, ubezpieczeniowe. Gdy statek przybija do brzegu, jego załoga zajmuje się już tylko wyładunkiem. Cała operacja trwa 4 godziny, w Rotterdamie - cały dzień.

Skoro mówi pan, że informacja, wiedza to broń...

Nie, nie. Informacja to broń. Wiedza to sposób jej użycia.

... to, czy nie znaczy to, że informację - jak każdą broń - można po prostu kupić? A więc to, czy jest się liderem informacji, zależy od stanu portfela?

Tak jest. Informacja biznesowa ma wiele wspólnego z wywiadem. Sprzedawcy to tajni agenci, którzy zbierają informacje. Można kupić wiele rzeczy - badania rynkowe, analityków czy wręcz całą firmę. Przecież dziś bardzo często cena przejmowanej firmy to nie wartość jej budynków, ale zebranej wiedzy.

Będziemy się jednak upierać: jeśli informacje, wiedzę można kupić, to czy powinniśmy upatrywać w nich prawdziwie trwałej przewagi konkurencyjnej?

Tak. Tak długo, jak pozwalają one utrzymać przewagę nad konkurentami. Jest tak, jak w historii o dwóch biegaczach w dżungli, którzy napotykają lwa. Co musisz zrobić, jeśli jesteś jednym z nich? Biec szybciej niż ten drugi.




Forum Lema podyskutuj o tym artykule 

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy


Copyright 1996 - 2004 Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » Polityka dotycząca cookiedo góry 
copyright tekst i zdjęcia Businessman Magazine